Ile naprawdę kosztuje lista firm do kontaktu
Kiedy w rozmowie pada „kupiona lista”, pada jedno słowo na cztery różne zakupy. Rozdzielmy je, zanim zaczniemy porównywać ceny — bo połowa sporów o to, czy lista była droga, to spór o to, co właściwie było w cenie.
Opublikowano 14 września 2026 · 7 min czytania
Cztery rzeczy, które nazywamy listą
Pierwsza to rekord w bazie firm. Nazwa, numery rejestrowe, adres, kod PKD, czasem przedział zatrudnienia. Sprzedaje się go w tysiącach i im większa paczka, tym mniej kosztuje sztuka. Kupujesz tożsamość firmy: to, że istnieje i co o sobie deklaruje w rejestrze. Rekord nie zmienia się w tygodniu, w którym firma uruchomiła magazyn, ani w tygodniu, w którym nie wydarzyło się nic.
Druga to lead od agencji. Ktoś wykonał pracę przed Tobą: odezwał się do firm i przekazuje Ci te, które odpowiedziały. Kupujesz cudzy czas i cudzą reakcję rynku. Rozliczenie bywa za lead, bywa za umówione spotkanie, a to, jak ta lista powstała i dlaczego trafiła na nią akurat ta firma, zostaje po stronie agencji.
Trzecia to godzina pracy Twojego handlowca. Strony firm, ogłoszenia o pracę, komunikaty prasowe, doniesienia branżowe — research robi ktoś, kto zna Twoją ofertę, więc trafność bywa najwyższa z całej czwórki. Cena nie jest jednak stawką godzinową, tylko tym, co w tych godzinach się nie wydarzyło: to są godziny, w których nikt nie rozmawia z klientem. Dwadzieścia firm zrobionych porządnie to dwa dni, nie dwie godziny.
Czwarta to przeanalizowana firma z uzasadnieniem: firma plus zdanie, dlaczego pasuje do tego, co sprzedajesz, plus zdanie, dlaczego warto odezwać się teraz, plus link do źródła przy każdym twierdzeniu. To jest dokładnie to, co odsyła Pursiva. Różnica wobec pierwszych trzech nie polega na tym, że wiersz jest lepszy, tylko na tym, że można go sprawdzić i odrzucić przed telefonem, nie po nim.
Cztery zakupy, cztery różne rzeczy w cenie
Cen innych dostawców nie mierzyliśmy i nie będziemy ich tu podawać w widełkach — każda liczba na tej stronie ma datę i źródło, a cudzych cenników nie sprawdziliśmy. Dlatego porównanie jest o tym, co w danym zakupie dostajesz, a czego nie.
| Co kupujesz | Co jest w cenie, a czego w niej nie ma |
|---|---|
| Rekord w bazie firm | Jest: tożsamość firmy — nazwa, numery, adres, kod PKD, czasem wielkość. Nie ma: powodu, żeby zadzwonić akurat dzisiaj. Rekord opisuje stan, a nie zmianę, więc kolejność telefonów ustalasz na własnych przesłankach. |
| Lead od agencji | Jest: firma, która już na coś zareagowała, czyli oszczędność Twojego czasu na początku lejka. Nie ma: wglądu w to, jak lista powstała. Nie sprawdzisz przesłanki, bo przesłanka została u kogoś innego. |
| Godzina pracy handlowca | Jest: research dopasowany do oferty przez kogoś, kto ją rozumie, i od razu przełożony na rozmowę. Nie ma: skali ani powtarzalności — te same godziny są godzinami nieprzeprowadzonych rozmów, a jakość spada przy dwudziestej firmie. |
| Przeanalizowana firma z uzasadnieniem | Jest: ranking, zdanie „dlaczego pasuje”, zdanie „dlaczego teraz” i źródło przy każdym twierdzeniu, które możesz otworzyć i odrzucić wiersz przed telefonem. Nie ma: danych kontaktowych, wysyłki i obietnicy, że ktoś odbierze. |
Co kupujesz za jedną analizę
Jedna analiza kosztuje 149 zł netto, czyli 183,27 zł z 23% VAT na fakturze. W tej cenie Pursiva czyta Twoją stronę, buduje z niej profil idealnego klienta, który zatwierdzasz i możesz poprawić, przeszukuje rynek i odsyła maksymalnie 40 firm w rankingu — każdą z uzasadnieniem dopasowania, powodem „dlaczego teraz” i źródłem przy każdym twierdzeniu. Wyniki przychodzą same, w ciągu godziny od zatwierdzenia profilu.
- Pierwsza analiza jednorazowo
- 149 zł + 23% VAT (183,27 zł)
- Cotygodniowa obserwacja miesięcznie
- 299 zł + 23% VAT (367,77 zł)
Podziel 149 zł przez 40 i masz cenę jednej przeanalizowanej firmy z uzasadnieniem: kilka złotych za wiersz, który możesz sprawdzić i odrzucić przed telefonem. Jeśli analiza znajdzie mniej firm, ta kwota rośnie — i właśnie dlatego próg opisany niżej jest zapisany jako zobowiązanie, a nie jako deklaracja dobrych chęci.
Czego ta cena nie obejmuje
To nie jest lista zastrzeżeń drobnym drukiem, tylko granica produktu. Warto ją znać przed zakupem, a nie po nim.
- Danych kontaktowych. Nie dostaniesz nazwisk, adresów e-mail ani numerów telefonów. Pursiva opisuje firmy, nie ludzi, a osoby pojawiają się wyłącznie przez rolę. Powody — prawne i praktyczne — rozkłada osobny przewodnik o liście bez danych kontaktowych.
- Sekwencji wiadomości. Nie piszemy za Ciebie e-maili i nie wysyłamy niczego w Twoim imieniu. Analiza kończy się na firmie, uzasadnieniu i źródle. Pierwsze zdanie rozmowy należy do Ciebie — ale masz z czego je zbudować, bo powód „dlaczego teraz” jest już nazwany i podparty linkiem.
- Umówionego spotkania. Nikt nie dzwoni w Twoim imieniu i nikt nie umawia za Ciebie kalendarza. Ranking mówi, do kogo odezwać się najpierw i z czym, a nie, że ktoś już czeka na telefon.
- Stałej obserwacji rynku. Pojedyncza analiza to zdjęcie rynku z dnia, w którym ją zamawiasz. Sygnał, który pojawi się dwa tygodnie później, na tej liście już się nie znajdzie — od tego jest cotygodniowa obserwacja w planie miesięcznym.
Kiedy analiza znajdzie za mało firm
Przeszukanie rynku bywa nierówne. Wąska nisza, rynek policzalny na kilkadziesiąt firm albo profil zawężony wykluczeniami potrafią zwrócić krótszą listę, niż powinna. Dlatego zamiast obiecywać jakość ogólnikiem, zapisaliśmy próg: jeżeli opłacona analiza zwróci mniej niż 20 firm, w ciągu 14 dni od dostarczenia wybierasz — powtarzamy ją bezpłatnie albo zwracamy całą kwotę.
Powtórzenie z tytułu progu jest na nasz koszt i nie zużywa limitu planu miesięcznego. Ten próg jest zobowiązaniem co do jakości dlatego, że analiza dostarcza się sama, w ciągu godziny: nie ma kolejki, w której lista czekałaby na czyjąś akceptację, więc obietnicą nie może być czyjś przegląd, tylko wynik i konsekwencja, jeśli wyniku zabraknie.
Kiedy opłaca się plan miesięczny
Plan miesięczny kosztuje 299 zł netto, czyli 367,77 zł z 23% VAT. Zawiera pięć analiz w miesiącu i cotygodniową obserwację list, które trafiły już do Ciebie w ramach planu — obserwacja sprawdza je ponownie i wysyła e-mail tylko wtedy, gdy coś się zmieniło. Spokojny tydzień to brak e-maila; tak to zaprojektowaliśmy.
Arytmetyka jest prosta: plan kosztuje mniej niż trzy analizy kupione pojedynczo, a zawiera pięć. Opłaca się więc wtedy, gdy sprzedajesz do więcej niż jednego segmentu albo testujesz kilka wariantów oferty — każdy wariant to osobny profil i osobne przeszukanie. Przy jednej liście raz na kwartał pojedyncza analiza jest tańsza i uczciwiej jest to powiedzieć wprost.
Plan włączasz ze strony wyników, po tym jak zobaczysz pierwszą listę — nie przed. Limit analiz liczy się w miesiącu kalendarzowym i nie przechodzi na następny, a plan możesz wyłączyć w dowolnym momencie ze skutkiem na koniec opłaconego miesiąca.
Z czym warto porównać tę cenę
Najuczciwsze porównanie nie jest z cudzym cennikiem, tylko z Twoim własnym kalendarzem. Dwa dni researchu to dwa dni, w których nikt nie rozmawia z klientem, i to jest prawdziwa cena listy zbudowanej samodzielnie. Analiza kosztuje mniej niż te godziny i oddaje je na to, po co handlowiec został zatrudniony.
Jak wygląda w praktyce to, co kupujesz, widać na jedynej analizie, którą opublikowaliśmy w całości. Zgłoszenie z 2 września 2026: 35 minut od zatwierdzenia profilu do gotowej listy, 40 ocenionych firm — razem z wierszami, które wypadły słabo, bo publikujemy ją bez wycinania. To ten sam przebieg, który dostajesz za swoje pieniądze.
Nie płacisz więc za samo wyszukanie firm. Płacisz za formę wyniku: każdy wiersz ma nazwany powód i źródło, które da się otworzyć, więc połowę listy odrzucasz, zanim ktokolwiek podniesie słuchawkę. Lista, której nie da się sprawdzić, kosztuje najwięcej właśnie wtedy, gdy jest tania — płacisz za nią czasem, i to po telefonie, a nie przed.
Najczęstsze pytania
- Czy płacę, zanim zobaczę profil klienta?
- Nie. Wklejenie adresu strony, odczytanie oferty i zbudowany z niej profil idealnego klienta są bezpłatne — widzisz go i poprawiasz przed jakąkolwiek płatnością. Dopiero przeszukanie rynku jest płatne i bez opłaty po prostu się nie zaczyna. Jeśli profil nie trafia w to, co sprzedajesz, nic nie ryzykujesz.
- Co, jeśli analiza znajdzie mało firm?
- Jeżeli opłacona analiza zwróci mniej niż 20 firm, w ciągu 14 dni od dostarczenia wybierasz: bezpłatne powtórzenie albo pełny zwrot. Powtórzenie jest na nasz koszt i nie zużywa limitu planu miesięcznego. Jeżeli analiza nie zwróci nic, co da się wykorzystać, zwracamy kwotę bez pytania.
- Czy to abonament?
- Jedna analiza za 149 zł netto to płatność jednorazowa — nic się po niej nie odnawia. Abonamentem jest osobny plan miesięczny za 299 zł netto, który zawiera pięć analiz w miesiącu i cotygodniową obserwację dostarczonych list. Włączasz go dopiero ze strony wyników i wyłączasz w dowolnym momencie.
Czytaj dalej
Zobacz profil, zanim zapłacisz
Wklej adres swojej strony. Pursiva przeczyta ofertę i pokaże profil klienta, który z niej wychodzi — to jest bezpłatne. Płacisz dopiero za przeszukanie rynku, a wyniki przychodzą w ciągu godziny.
Zamów analizę